Pamiętaj, że to on sprawia, że czuje się lepiej, a spanie z nim nie ma żadnych negatywnych konsekwencji. Ssanie smoczka generuje spokój, co z kolei ułatwia zasypianie. Inną ważną zaletą, jaką generuje spanie ze smoczkiem jest zmniejszenie ryzyka zespołu nagłej śmierci niemowląt. W rzeczywistości spada ono nawet o połowę.
Przychodzi taki moment, że każdy rodzic musi zabrać swojemu dziecku smoczka. Bez względu na to, czy dziecko ma roczek , czy trzy latka, jest to dla niego dość ciężkie przeżycie. I tu mądry rodzić musi dobrze podjeść do tematu, by pożegnać dziecko ze smoczkiem w jak najbardziej delikatny sposób. Jak oduczyć dziecko smoczka? Poniżej kilka wskazówek. “Oddać” smoczek rodzeństwu lub komuś z rodziny Wiele rodziców stara się przez kilka dni wytłumaczyć dziecku, iż jest ono już za duże na smoczek. Wówczas dobrym rozwiązaniem jest powiedzenie naszemu małego człowiekowi, iż będzie prawdziwym bohaterem, jeżeli odda smoczek swojemu rodzeństwu lub innemu dziecku z rodziny. Wówczas taki smoczek “sprezentujemy” innemu bobasowi, a nasze dziecko czuje się naprawdę dumnie, że przekazało go komu innemu. Smoczek zabrał Mikołaj Jeżeli jest to pora Świąt, można powiedzieć dziecku, że wraz z prezentami Mikołaj musi zabrać od nas smoczek. Nasze dziecko jest bowiem na tyle duże, by Mikołaj go wysłuchał i przywiózł wymarzone przez niego prezenty, jednak musi zabrać smoczek, który kojarzy się z bobasami. Zazwyczaj ten patent bardzo szybko działa. Zepsuty smoczek Ta metoda prędzej, czy później zadziała w każdym przypadku. Otóż starsze dzieci same z czasem przegryzają smoczki, w niektórych przypadkach specjalnie wykonują w takim smoczku dziurkę rodzice. Jeżeli nie można go swobodnie ssać, dziecko go nie chcę, tym samym wyrzuca go i mamy problem z głowy. Zapominalscy rodzice Bardzo dobrą metodą jest zapomnienie zabrania smoczka na wakacje lub w odwiedziny do rodziny. Gdy wybieramy się z dzieckiem do dziadków, możemy na miejscu powiedzieć, iż zapomnieliśmy smoczka. Wówczas dziecko nie ma wyjścia i musi zacząć spać bez niego. Po weekendzie szybko o nim zapomina i w domu już go kompletnie nie potrzebuje. Wizyta u dentysty Ten sposób również bardzo często działa. Stomatolodzy mają to do siebie, że w sposób niezwykle uroczy i delikatny potrafią przekonać naszego malucha do rezygnacji ze smoczka. Wystarczy kilka minut rozmowy o tym, jak smoczek “przekrzywia” ząbki i co się stanie, gdy dalej maluch będzie po niego sięgał. Impreza pożegnalna To bardzo popularny sposób ostatnim czasie. Wielu rodziców urządza pożegnalne imprezy smoczkowe. Co to oznacza? Dziecko musi być przekonane, że jest to zabawa, na której raz na zawsze żegna się ze swoim małym przyjacielem. Na takim przyjęciu może być wszystko to co maluch lubi: słodycze, chrupki oraz owoce. Po tej zabawie nasz maluch pożegna się ze smoczkiem i sam go wyrzuci do kosza. Od tej pory bowiem jest już na tyle duży, że go nie potrzebuje. Katar Gdy nasze maluchy są chore i przez katar nie mogą swobodnie oddychać przez nos, najczęściej samoczynnie wyrzucają smoczek, który dodatkowo jeszcze im to wszystko utrudnia. Wielu rodziców wykorzystuje ten moment, by zabrać dzieciom smoczek całkowicie. Po kilku takich nocach z katarem, dziecko zapomina o smoczku i nawet jego nie woła. Niedobry smoczek Z tej metody korzystają rodzice, u których inne rozwiązania się nie sprawdziły. W tym przypadku rodzice smarują smoczek czymś niezbyt dobrym. Może być on zamoczony w soku cytryny lub można na niego położyć odrobinkę pieprzu. Powtarzając tą czynność kilka razy dzieci same zrozumieją, iż ten ich smoczek tak naprawdę im nie smakuje i wcale go nie chcą. Większość z nich już po pierwszym razie nie chce więcej go wziąć do ust mówiąc, iż “smoczek się zepsuł”. Jak wynika z powyższego, jest wiele metod na to, by oduczyć nasze pociechy smoczka. Zapewne jest ich jeszcze więcej, a nowe tworzone są obecnie w wielu domach, w których to rodzice próbują coraz to nowych sposobów na pozbycie się tego małego przyjaciela ich dzieci. Bardzo ważna jest konsekwencja w tym przypadku i niepoddawanie się (nawet jeśli dziecko przepłacze za nim niejedną noc). Warto pamiętać, iż robimy to dla jego dobra i dla jego zębów, dlatego warto nie ulegać i przynajmniej spróbować kilku metod, które mogą okazać się z czasem skuteczne. Powodzenia. Sprawdź także: Odkąd pamiętam fascynowała mnie praca z ludźmi, dlatego z wykształcenia jestem psychologiem. Ponieważ jednak w życiu często pojawiają się niespodziewane drogi, nigdy nie pracowałam w zawodzie. Od ukończenia studiów na Uniwersytecie Warszawskim realizuję się zawodowo w agencjach reklamowych. Praca jest moją pasją, jednak staram się równoważyć ją z życiem domowym oraz rozwojem osobistym.
Nie pozostawiaj smoczka w bezpośrednim narażeniu na promienie słoneczne, w pobliżu źródeł ciepła lub w substancji dezynfekującej (roztwór „dezynfekujący”) dłużej niż jest to zalecane, ponieważ może to spowodować osłabienie gumki. Uwaga! Nigdy nie bierz smoczka malca do swoich ust! Możesz zarazić dziecko infekcją.
Ssanie uspokaja małego człowieka, kojarzy mu się nie tylko z zaspokojeniem głodu, ale także z bliskością matki, czułością i bezpieczeństwem. Kiedy zostaje przystawiony do piersi, natychmiast przestaje płakać. W przerwach od jedzenia, dobrym uspokajaczem staje się smoczek. Wiedzą o tym wszyscy rodzice i z tego powodu smoczek jest niezbędnym elementem wyprawki każdego malucha. Dziecko przywiązuje się do nowego przyjaciela i często nie chce go oddać bez walki… Przeczytaj: Smoczek jest zamiennikiem piersi, nie odwrotnie. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka Ssanie kciuka a ssanie smoczka Uwaga! Reklama do czytania Poród naturalny Świadome przygotowanie się do cudu narodzin. Karmienie piersią Twoje mleko to cudowny dar. Naucz się nim dzielić. Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Niektórzy rodzice świadomie rezygnują z podawania dziecku smoczka, licząc na to, że unikną późniejszych trudności z jego odstawieniem oraz przykrych konsekwencji zbyt długiego stosowania. Niestety spotkać ich może przykra niespodzianka w postaci sprytnego zamiennika – kciuka. I o ile smoczek można dziecku po prostu zabrać lub (najlepiej) w ogóle nie informować malucha o jego istnieniu, tak z kciukiem sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Po pierwsze, dziecko ma go zawsze przy sobie i może włożyć do buzi w każdej chwili. Po drugie, istnieją specjalnie zaprojektowane smoczki, które kształtem przypominają brodawkę piersiową i mają wyprofilowaną obudowę, która nie utrudnia oddychania, oraz otwory do wentylacji. Są także smoczki, które mają pełnić rolę terapeutyczną. Niektórzy specjaliści zalecają je przy zaburzeniach ssania czy połykania. Jednak powinny być one używane wyłącznie w porozumieniu z lekarzem lub logopedą. Kciuk niestety nigdy nie będzie przypominał kształtu brodawki ani tym bardziej nie może pełnić funkcji terapeutycznej. Dziecko zazwyczaj wkłada go do ust, kiedy przeżywa silne emocje lub z powodu nudy bądź z przyzwyczajenia. Warto zniechęcać dziecko do ssania kciuka już od samego początku. Kiedy maluch zaśnie z palcem w buzi, należy mu go na czas snu wyjąć z ust. Pomóc powinno także odwracanie uwagi dziecka i zajmowanie czymś rączek, np. zabawką. Warto jeszcze przeczytać: Nie każdy rodzic wie, że odruch ssania stopniowo słabnie po 6. miesiącu życia, a w późniejszym okresie całkiem zanika. Nie oznacza to, że dziecko nagle traci umiejętność ssania – odruch ten jest powoli wypierany przez potrzebę żucia i gryzienia. Zaczynają się pojawiać pierwsze ząbki, zmienia się ułożenie warg, języka oraz sposób połykania. Stale wzmacniają się mięśnie twarzy, których prawidłowa praca jest niezbędna nie tylko w czasie spożywania pokarmu, lecz także w procesie mówienia. Dlatego nie należy sztucznie podtrzymywać tego odruchu przez podawanie dziecku smoczka w celu uspokojenia go bądź jako lekarstwa na nudę. Jedną z konsekwencji długotrwałego ssania smoczka lub kciuka może być utrwalenie się u dziecka niemowlęcego sposobu połykania. Jest to połykanie z językiem ułożonym na dnie jamy ustnej. Wykonuje on ruchy wyłącznie w kierunku przód – tył. Wraz z prawidłowym rozwojem dziecka język w trakcie połykania powinien zmienić swoje ruchy i unosić się w kierunku podniebienia. Język blokowany smoczkiem czy własnym paluszkiem pozostaje na dnie jamy ustnej. Nie ma szans na osiągnięcie pełnej sprawności niezbędnej do przenoszenia pokarmu w celu rozdrobnienia go i połknięcia. Utrudnione jest także połykanie zalegającej pod masą języka śliny, co prowadzi do nadmiernego ślinienia się. Dziecko, którego buzia jest stale zajęta, niechętnie komunikuje się z otoczeniem. Może dojść do opóźnienia procesu gaworzenia, a co za tym idzie – do późniejszego nabywania każdego kolejnego etapu rozwoju mowy. Długotrwałe ssanie smoczka lub kciuka a wymowa Ogromne znaczenie ma także słabszy rozwój mięśni narządów artykulacyjnych. Zmniejsza się napięcie mięśni warg, co w późniejszym okresie utrudnia wymowę głosek p, b, m, w, f. Znacznie obniża się sprawność języka. Dziecko ma poważne problemy z uniesieniem go i realizacją głosek ś, ź, ć, dź, sz, ż, cz, dż, l, r. Język, który spoczywa na dnie jamy ustnej i porusza się wyłącznie w kierunku przód – tył, ma tendencję do wsuwania się między zęby. W ten sposób powstaje jedna z bardzo częstych wad wymowy, czyli seplenienie międzyzębowe. Najczęściej zaburzona jest wówczas realizacja głosek s, z, c, dz, sz, ż, cz, dż, a czasem także t, d, n. Uwaga! Reklama do czytania Niegrzeczne książeczki Czy dzieci na pewno są niegrzeczne? Seria książek dla dzieci 2-5 roku życia i rodziców o tym, że w każdym zachowaniu dziecka jest ważna jego potrzeba. Dzieci, które długotrwale ssą smoczek lub kciuk, narażone są także na wady zgryzu oraz deformacje podniebienia. Do najczęstszych wad zgryzu należy tyłozgryz, czyli cofnięcie dolnej szczęki w stosunku do górnej i wysunięcie do przodu górnych siekaczy. Powoduje to zmianę brzmienia głosek s, z, c, dz, które przypominać mogą sz, ż, cz, dż. Kolejnym zagrożeniem jest zgryz otwarty, który charakteryzuje brak łączenia się zębów szczęki dolnej z zębami szczęki górnej w odcinku środkowym lub bocznym. Język dziecka wsuwa się wówczas w powstałą szparę, powodując wspomniane już wyżej seplenienie międzyzębowe. Smoczek czy kciuk często stają się najlepszym przyjacielem nie tylko dziecka, lecz także rodzica. Dają mu upragnioną chwilę ciszy i spokoju. Warto jednak zrezygnować ze sztucznych uspokajaczy i znaleźć własny sposób na ukojenie dziecka. Sposób, który nie wpłynie negatywnie na zdrowie maluszka i nie spowoduje opóźnień w jego rozwoju. Oczywiście nie jest powiedziane, że kilkumiesięczne ssanie smoczka będzie skutkowało wymienionymi wyżej zaburzeniami. Być może dziecko samo w odpowiednim czasie, np. kiedy odruch ssania osłabnie, zrezygnuje ze smoczka i będzie go wypluwać, a przygoda z dawnym przyjacielem obejdzie się bez echa. Jednak w obliczu świadomości konsekwencji zbyt długiego ssania smoczka – czy na pewno warto przyzwyczajać do niego dziecko? Foto:
Taki czas jest bezpieczny pod kątem zaburzeń zgryzu. Należy tylko unikać praktyki smarowania smoczka słodkimi płynami, które mogą powodować próchnicę. Nie należy jednak oczekiwać, by dziecko stosowało się do zaleceń położnych. Rzadko zdarza się, by przyzwyczajone do smoczka dziecko samo z niego zrezygnowało. 1. Zainteresuj dziecko czymś innymNajprostszym sposobem jest po prostu... niedawanie maluchowi smoczka. Możliwe, że używa go już teraz z przyzwyczajenia. Gdy zacznie się go domagać, spróbuj zainteresować go czymś innym. Postaraj się również nie podtykać dziecku smoczka za każdym razem, gdy Wykorzystaj metodę małych kroków Jeśli nie uda się odzwyczaić malucha od razu, wykorzystaj metodę małych kroczków. Możesz na przykład zrezygnować z podawania smoczka w dzień i dawać go maluchowi tylko do zasypiania. Pamiętaj o tym, by być konsekwentnym - w przeciwnym razie odzwyczajanie zajmie dużo Wybierz odpowiedni momentNie zabieraj dziecku smoczka w sytuacji, która może być dla niego stresująca (np. gdy idzie po raz pierwszy do żłobka lub mama wraca do pracy). Smoczek pozwala maluchowi również rozładować stres i poczuć się bezpiecznie, dlatego należy wybrać taki czas, gdy nie jest ono narażone na żadne Zaoferuj coś zamiast smoczkaDaj dziecku coś, co zastąpi mu smoczek. Pozwól mu na przykład wybrać nowego misia, z którym będzie teraz Zaproponuj, żeby dziecko oddało komuś smoczekTaki sposób może zadziałać na starsze dzieci. Możesz zaproponować maluchowi, aby dało komuś swój smoczek, na przykład młodszej kuzynce. Niech mówi po naszemu!”, „Nie zabieraj dziecku dzieciństwa”: To i inne wyszukane komentarze możesz usłyszeć, gdy zdecydujesz się wyjść z komunikacją w obcym języku z domu. Twoim zadaniem jest jednym uchem wpuszczać, drugim wypuszczać takie komentarze i jeszcze czasem uśmiechnąć się z politowaniem dla niewiedzy komentującego. Smoczki to popularna metoda uspokajania i kojenia dzieci. Jednakże warto dowiedzieć się czy jest on odpowiednim wyborem dla ciebie i twojego niemowlaka. Smoczki są czasem wygodną i szybką metodą uspokojenia dziecka. Są tym, czego potrzebują do uspokojenia odruchu ssania malutkie dzieci, zwłaszcza te, które nie są karmione piersią. Jednak ważne jest, aby używać ich prawidłowo i limitować ich dostępność. Dziś powiemy Ci więcej o emocjonalnej funkcji smoczków oraz kiedy można je dalej i dowiedz się więcej na ten temat!Obecnie, korzystanie ze smoczków u niemowląt jest powszechne i całkowicie normalne. W rzeczywistości wielu rodziców uważa je za istotny element uspokajania i pomagania w zasypianiu, bez którego dzieci nie mogą się rzeczywistości nie każde dziecko lubi smoczki, a są nawet dzieci, które całkowicie je odrzucają. Dlatego zanim ustalisz swoje stanowisko na ten temat, ważne jest, aby zrozumieć funkcję emocjonalną smoczków. Najważniejsze jest postępować zgodnie z chęcią dziecka i nie zmuszać go do ssania rodzice podejmujemy decyzje na podstawie tego, co uważamy za najbardziej korzystne dla naszych dzieci. Każdy dom i każda rodzina mają różne zasady, różne możliwości i dlatego nie można uogólniać tego, co jest najlepsze. To powiedziawszy, każda decyzja, którą podejmiesz, będzie słuszna, o ile podejmiesz ją ze świadomej – znaczenie odruchu ssania u niemowlątOdruch ssania towarzyszy niemowlętom już od pierwszych chwil po urodzeniu. Ten wzorzec ruchu zaczyna się rozwijać, gdy płód jest jeszcze w łonie matki. Nawet na obrazie USG można czasem zaobserwować ssanie palca u ten ma dużo większe znaczenie niż tylko zapewnienie transportu pokarmu do ust dziecka. Pomaga również maluchom w rozwoju neurologicznym i sprzyja ćwiczeniu aparatu mowy. Przede wszystkim jednak działa uspokajająco i kojąco na karmienie piersią matki to nie tylko kwestia odżywiania. Jest to również źródło tworzenia więzi między matką a dzieckiem. Pierś matki zapewnia komfort, pomaga w regulacji emocjonalnej i sprawia, że ​​dzieci czują się bezpiecznie. Karmienie piersią jest to więc optymalny i naturalny sposób zaspokojenia emocjonalnych potrzeb emocjonalna smoczkówZ tego samego powodu smoczki pełnią również funkcję umożliwiającą dzieciom ssanie. w każdym momencie dnia Dlatego dzieci używające smoczków uspokajają się i odczuwają przyjemne doznania. Jednak przedmioty nigdy nie zastąpią więc, mimo że smoczki pozwalają dziecku ćwiczyć odruch ssania, nie oferują fizycznego kontaktu i uczucia matki… A to tego tak na prawdę potrzebują – funkcja emocjonalnaOkazuje się, że wiele matek nie może karmić piersią lub świadomie z tego rezygnuje. Z różnych powodów niektóre matki decydują się na karmienie piersią, ale nie zawsze na żądanie dziecka. Być może ich obowiązki zawodowe zmuszają je do przebywania z dala od swoich dzieci przez dłuższy czas, lub muszą podróżować czy wyjść na schorzenia takie jak zapalenie sutka wyjątkowo wrażliwe sutki nie pozwalają na komfortowe karmienie. Czasami jest to także kwestia zwykłego wyczerpania wymaganiami ich takich przypadkach smoczki stają się idealnym substytutem piersi, spełniając emocjonalną funkcję uspokajającą i pocieszającą. Dlatego często dajemy naszym dzieciom smoczek, gdy są rozdrażnione, niespokojne, nie przestają płakać, gdy są w wózku, lub tuż przed mały gadżet bez wątpienia uspokaja nasze maluchy i pomaga im zapaść w sen. Jednak smoczek nie zawsze jest właściwą odpowiedzią na płacz i uwagiNadmierne używanie smoczków może prowadzić do deformacji formujących się zębów. Wiele dzieci, które używały smoczków przez kilka pierwszych lat życia musi korzystać z aparatów ortodontycznych w w pewnym momencie smoczek zaczyna przeszkadzać w rozwoju mowy, ponieważ uniemożliwia dzieciom ćwiczenie pierwszych głosek i wymowy. Co więcej, nadużywanie smoczków powoduje swego rodzaju uzależnienie, które prowadzi do trudności z odstawieniem rodzice w końcu zdecydują, że nadszedł czas odstawienia smoczka dzieci mają problem z odzwyczajeniem się. Zdenerwowane i niespokojne dzieci, które nie mogą przestać płakać, potrzebują kontaktu fizycznego i uczucia, a nie tylko kawałka plastiku i czuć się bezpieczne, mocno tulone i chronione przez swoją rodzinę. Ustanowienie bezpiecznej więzi jest kwestią nadrzędną, jeśli chodzi o prawidłowy rozwój emocjonalny dziecka. A tego nie może zrobić chcesz, aby Twoje dzieci opracowały właściwe strategie regulacji emocji? Czy chcesz, aby stały się autonomiczne i zdrowe psychicznie? Jesteśmy pewni, że tak. Naucz się jak zaspokoić ich potrzeby emocjonalne w pierwszych latach życia. Smoczek to nie substytut uczucia i kiedy można ich używać?Ogólnie rzecz biorąc, smoczki mogą być odpowiednim sprzymierzeńcem w uspokajaniu i kojeniu dziecka. Niestety nie są substytutem uwagi rodzica i nie zastąpią uczucia i uwagi mamy i taty. Dzieci, które nie są karmione piersią, mogą mieć potrzebę ssania, której sama butelka nie może takich przypadkach może pomóc właśnie smoczek. Jednak to, czego smoczek nie zastąpi, to fizyczny dotyk, kontakt wzrokowy, uczucie i ludzkie ciepło. Nie wystarczy po prostu dać dziecku smoczek i więcej, lepiej zachować smoczek, na wyjątkowe sytuacje, kiedy jest to naprawdę konieczne. Na przykład, gdy prowadzisz samochód i nie możesz przytulić dziecka i go pocieszyć. Lub gdy dziecko ma gorączkę, kolkę lub źle się czuje i nic nie może go dzieci nauczyły się samodzielnie regulować swoje emocje, potrzebują kogoś, kto spełniłby za nie tę funkcję. Dlatego ważne jest, aby dorośli w ich życiu byli dla nich dostępni. Krótko mówiąc, pamiętaj, że Twoje dziecko naprawdę potrzebuje Ciebie, a smoczki są tylko może Cię zainteresować ...
  1. Նուհуπа ν
  2. Էደሰ ጥеգито муклዦкω
Na oduczenie ssania smoczka maluch musi być gotowy. Upewnijmy się także, czy przypadkiem problem nie leży w nas. Nadopiekuńczy rodzice, którzy obawiają się płaczu dziecka, są niecierpliwi i niekonsekwentni, mogą mieć problemy podczas odzwyczajania swojej pociechy od smoczka. Nie bójmy się o malucha, on z pewnością sobie poradzi.
Nie myślałam, że przyjdzie mi się kiedyś zmierzyć z tym problemem. Byłam pewna, że skoro Mikula odrzucił smoka naturalnie zaraz po tym, gdy skończył rok, z Filem będzie tak samo. Niestety jednak nie jest.. a miłość do smoków wyraża na przeróżne sposoby.. oo.. na przykład tak jak na zdjęciu . Jak odzwyczaić dziecko od smoczka? No właśnie! 🙂 Walka ze smokiem NIGDY nie jest łatwa.. Nie jestem chyba tak sprytna jak Szewczyk Dratewka, chociaż pomysłów mam mnóstwo na całe to odsmoczkowanie. Zaczęłam od myszki.. Ot takiej sobie, z bajeczki, którą specjalnie dla Bąków wymyśliłam – na dobranoc. I ta oto myszka, pewnego wieczoru czmychnęła smoka z nocnego stoliczka. No serio. Widziałam.. chwyciła go w zębiska i leciała z nim jak szalona zaplątując się o własny ogonek. Zdziwiona byłam, więc stanęłam jej na drodze mając już wizję wieczornego usypiania z rykami, wywijańcami i wielkim poszukiwaniem. Zapytałam tylko, po cóż Jej ten smoczuś.. a ona odparła natychmiast, że dla Dzieci.. bo całe stadko ich napłodziła i biega teraz od domu do domu zbierając smoczyska od Dzieciaczków, którym już nie są potrzebne.. Hmm…a może ta bajeczka zadziała? ZADZIAŁAŁA.. Dzień pierwszy, noc pierwsza.. i pół dnia drugiego.. Myszka Filowi z “ust nie schodziła”.. ale gdy nadszedł drugi wieczór, już tak kolorowo nie było. Rozpoczęło się WIELKIE POSZUKIWANIE, w które włączył Feli nawet Mikołaja.. szukali długo.. chodząc od kąta do kąta i zaglądając pod wszystkie meble. Niestety, ślad po myszce zaginął.. No i jak tu odzwyczaić dziecko od smoczka? Zaczęło się rozpaczanie Bo przecież Fil też jeszcze malutki, bo kocha didusia a tak w ogóle to on jest jego największym przyjacielem. Łzy wielkie jak grochy i ciągłe szlochanie sprawiły, że myszka oddała didusia.. Feli zasnął i chodził przez cały kolejny dzień ze swoim smokiem.. Odcinanie końcówek? Już to przerabiałam.. Nie działa. Moczenie w czymś niesmacznym? Przynosi chwilowy efekt. Nic nie dał też handel wymienny i inne opowiastki o nadprzyrodzonych mocach.. A jak mu smoka zabiorę, to jest ssanie kciuka albo innego palca, który akurat mu bardziej pasuje – może smaczniejszy? Wiem, że są też takie maści, które sprawiają, że smok albo paluch jest gorzki i w ogóle ble i fuj. Może to dobry sposób na to jak odzwyczaić dziecko od smoczka? Jedyne co mnie pociesza to fakt, że moje Dziecko ciamka smoka już tylko nocą.. Coraz rzadziej bierze go do rączki za dnia.. może więc potrzebuje jeszcze trochę czasu? I nie warto na siłę wpływać na jego decyzję o porzuceniu tego.. bądź co bądź .. najlepszego przyjaciela? TAK! zaczekamy.. ile będzie trzeba:) (EDIT po latach: warto było czekać 😀 Wam też radzę)
Światowa Organizacja Zdrowia oraz United Nations Children's Fund zalecają bowiem, by nie podawać noworodkom w szpitalu smoczka, gdyż może to wpływać niekorzystnie na karmienie piersią. Amerykańscy uczeni prowokują lekarzy do dyskusji nad słusznością tej dyrektywy.
Wielu rodziców kupuje swoim dzieciom smoczki, dzięki którym można uspokoić płaczącego malca. Często smoczek działa natychmiastowo– płaczące dziecko dostaje smoczek do buzi i natychmiast przestaje płakać, uspokaja się i zasypia. Są jednak rodzice, dla których smoczek jest najgorszym rozwiązaniem. Według nich są one szkodliwe dla ich pociech. Prawda, jak zawsze, leży pośrodku. Zarówno pediatrzy, jak i rodzice, terapeuci i dentyści przekonują, iż smoczek ma wiele zalet, ale mogą również mieć pewne negatywne skutki. spis treści 1. Smoczek - zalety 2. Smoczek - wady 3. Smoczek - zasady stosowania 1. Smoczek - zalety Chwila spokoju, gdy dziecko ssie smoczek, to niejedyna korzyść płynąca ze stosowania smoczków. Amerykańska Akademia Pediatrii zaleca rodzicom dawanie niemowlakowi smoczka przed snem. Zasypianie ze smoczkiem w buzi chroni przed nagłą śmiercią łóżeczkową. Korzystne jest więc stosowanie smoczka przy usypianiu dziecka. Nie należy jednak wkładać smoczek do buzi śpiącemu dziecku. Zobacz film: "Jak zaaranżować pokój dla niemowlaka?" Smoczek sprawia, że dziecko samo się uspokaja. Według pediatrów jest to niemowlakom bardzo potrzebne. Ponadto smoczek daje ukojenie dziecku cierpiącemu na kolkę. Niektóre dzieci mają większą niż inne potrzebę ssania, której nie zaspokaja czas spędzony przy piersi lub z butelką. W przyszłości łatwiej zaś oduczyć dziecko ssania smoczka niż ssania kciuka. 2. Smoczek - wady Smoczek wywołuje pewne działania niepożądane. Zgodnie z wynikami badań, opublikowanymi w piśmie „Pediatria”, dzieci używające smoczki o 40% częściej zapadają na zapalenie ucha środkowego. Nie wiadomo do końca, dlaczego tak się dzieje, jednak istnieje podejrzenie, iż ma to związek z różnicą ciśnienia w uchu środkowym i gardle. Inne badania wykazały, iż dzieci, które w wieku 6 miesięcy przestały ssać smoczki, o jedną trzecią rzadziej chorowały na infekcje ucha środkowego niż dzieci używające smoczki. Okazuje się, że zbyt wczesne wprowadzenie smoczka może doprowadzić do sytuacji, gdy noworodek będzie mylił ssanie smoczka z ssaniem piersi matki, a obie te czynności wymagają zastosowania innych technik ssania. Z tego względu specjaliści zalecają, aby poczekać z wprowadzeniem smoczka do czasu, gdy dziecko skończy minimum pierwszy miesiąc życia. Niekiedy zdarza się, że rodzice dają dziecku smoczek, chociaż malec tak naprawdę czeka na karmienie. Niekorzystna jest również sytuacja, gdy dziecko ssie smoczek zbyt długo. Może się tak zdarzyć, gdy malec nie chce się oduczyć ssania smoczka. Wtedy mogą pojawić się problemy z nieprawidłowym ustawieniem zębów. Nadmierne ssanie smoczkaprowadzi również do nienaturalnego układania ust i opóźnienia mowy. 3. Smoczek - zasady stosowania Rodzice, którzy decydują się kupić smoczek, powinni wybrać produkt dostosowany do wieku ich dziecka. Plastikowy smoczek nie powinien także zawierać bisfenolu A – substancji, która może prowadzić do zaburzeń hormonalnych u niemowląt. Smoczek powinien być symetryczny – dzięki temu utrzymuje się na swoim miejscu. Jego osłonka powinna być szersza niż usta dziecka i powinna mieć otworki dla lepszego przepływu powietrza. Smoczka nigdy nie należy wieszać dziecku na sznurku na szyi, gdyż może to doprowadzić do uduszenia. Zobacz także: Najważniejszą zasadą bezpiecznego stosowania smoczka jest wybranie odpowiedniego momentu na odstawienie go. Niektórzy pediatrzy zalecają, aby oduczyć dziecko ssania smoczka w wieku 9-12 miesięcy. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że można z tym poczekać do 18 miesiąca życia. Ważne, aby przygotować dziecko na odstawienie smoczka i zacząć rzadziej dawać go dziecku. Nie można oczekiwać, że smoczek z dnia na dzień zniknie z jego życia, a dziecko nie zauważy różnicy. Jeśli rodzic chce stopniowo odstawiać dziecko od smoczka, może wprowadzić pewne ograniczenia. Może na przykład pozwalać na ssanie smoczka tylko w sypialni, ale nie w innych pomieszczeniach domu. Warto również stopniowo ograniczać czas ssania smoczka. Zamiast smoczka możesz dać swojemu malcowi nową zabawkę lub książeczkę, które będzie mógł ze sobą wszędzie nosić – aby zwiększyć jego poczucie bezpieczeństwa. Niektórzy rodzice używają podstępu w celu pozbycia się smoczka. Jeśli dziecko nie chce przestać go ssać, możesz naciąć gumową część smoczka i pokazać dziecku, że jest zniszczony i trzeba go wyrzucić. Takiego smoczka nie można z powrotem oddać dziecku, gdyż ssanie go grozi zakrztuszeniem. Po odstawieniu smoczka nie należy dawać go dziecku nawet w kryzysowych sytuacjach. Jeśli dasz smoczek dziecku po tym, jak długo płacze i prosi o niego, uczysz malca, że płaczem i krzykiem może uzyskać to, czego chce. Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Monika Łapczyńska Położna, fizjoterapeuta, instruktorka szkoły rodzenia, masażystka I stopnia, instruktor rekreacji ruchowej, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Nie można też zapomnieć, że smoczek stwarza poważne ryzyko wypadków. Ponadto ostatnie badania dowodzą, że używanie smoczka, w szczególności podczas snu, może zmniejszyć ryzyko nagłej śmierci w pierwszym roku życia dziecka. Inne korzyści ze stosowania smoczka, podparte rzetelnymi badaniami, są związane z jego działaniem
po co dziecku przytulanka ? – zastanawiałyście się kiedykolwiek? Ja wielokrotnie i w końcu odkryłam cała tajemnicę – w czym siła przytulanki ! dziś rano mój mąż stwierdził, że powinniśmy pojechać do sklepu i wykupić cały zapas pluszowych kotów, identycznych jakie posiada Ola od 6 grudnia. Kot jest z nami, a raczej z nią 24 godz / dobę. Niekoniecznie w rączkach, ale zawsze w pobliżu, w zasięgu wzroku. I już według nas, taki jakiś podupadły w swoim wyglądzie, już nie tak cudownie pluszowy jak na początku swojego pobytu w naszym domu. Boryś w pierwszych tygodniach swojego życia dostał kremowy kocyk z wyhaftowanym słonikiem i napisem” kocyk Boryska” i jest z nim do dziś. Przy czym aktualnie jest to sprana szara szmatka. Wiele razy ten skrawek pluszu uratował nam tyłek, jak chociażby w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu. Pani wychowawczyni nazywała go magicznym kocykiem. Po 6 latach, w końcu legalnie mam prawo, wyprać kocyk i rozwiesić go na kaloryferze w jego pokoju. Już nie stoi pod pralką i nie spogląda tęsknie na wirującą szmatkę. Nela to dziecko zagadka, z jednej strony bardzo niezależna, zaradna, mądra jak na 3 latka, a z drugiej moja wielka przytulanka, dodatkowych uzależnień brak. dzieci dwojga tych samych rodziców, jakże inne, w swoim zachowaniu, odczuwaniu świata. zastanawiałyście się kiedykolwiek skąd takie przywiązanie małego człowieka do jednej zabawki, kocyka, pieluszki? według psychologów maluch w okolicy pierwszego roku życia rozpoczyna bardzo ważny etap – separacja od rodzica. Nie od razu, powolutku stawia pierwsze kroczki. Intuicyjnie zaczyna się oddalać, uniezależniać od rodzica. przytulanka – wspomagacz taka namiastka matki, pocieszacz. Rzecz, która towarzyszy zawsze i wszędzie. Która nie oddala się świadomie. Można ją zawsze mieć wyłącznie dla siebie i przytulać do woli. Jest z maluszkiem w chwilach kiedy się czegoś obawia, kiedy się z czegoś cieszy i ekscytuje. Co daje dziecku ulubiona przytulanka ? Oparcie w każdej z wymienionych sytuacji. przytulanka – powiernik w dorosłym życiu często sami sobie powtarzamy słowa, cytaty, które dają nam siłę, typu – dasz radę! Jak nie ty, to kto? Takim samym substytutem dla małego dziecka jest właśnie pluszak, kocyk, pieluszka czy smoczek. Starsze dzieci mówią do swojej przytulanki bardzo często, co nieraz słyszałam. I się dziwiłam, jak można gadać z kocem?! PO CO DZIECKU PRZYTULANKA ? Bo to magiczny koc, coś co jest obok malucha zawsze, wszędzie i towarzyszy mu przez pierwsze lata życia. Dziecko niejako matkuje tej rzeczy, pokazuje świat swoimi oczami. Dlatego… nigdy nie zabieraj pluszaka ! nie powinniśmy się martwić, gniewać, czy podświadomie zazdrościć przytulanka oznacza wolność w sensie takim, że dziecko nie musi się kurczowo łapać maminej spódnicy. Szuka nowości, jest ciekawe świata. Jeśli się obawia nowej sytuacji, przytula swojego pocieszyciela i świat przestaje być dla niego taki zły. Ważne jest też podejście nasze to dziecinnego towarzysza. Akceptacja odgrywa tu ważną rolę. po co dziecku ulubiona przytulanka ! jest jednak duże grono, bo około 50% maluchów, które takiego przytulasa nie potrzebują. I nie ma w tym nic dziwnego. Osobiście również takiego nie miałam. Byłam szczęściarzem, które w latach 80 miało naprawdę sporo zabawek w tym lal i pluszaków, ale ani jednego takiego – naj. Podobnie moja córka Nela, u której każdego dnia pojawia się jeden ale inny ulubieniec. Czasem jest to pierdułka z jajka niespodzianki, innego dnia pluszowy jednorożec, kolejnego szmaciana lalka. Nawet kocyków z którymi nieraz sypia ma kilka i wszystkie, co do jednego jak twierdzi, są jedyne i ulubione. na nic się zda podkładanie przytulanki na siłę. Dziecko samo musi wybrać. I zazwyczaj nie będzie to to, które my wybraliśmy. Nieważne, że mniej ładne. Ważne że wierne i najpiękniejsze w oczach naszego maluszka. Zamiana na nowy również u nas nie przyniosła rezultatu. Wielokrotnie próbowaliśmy podmienić kocyk, na próżno. Stąd też mąż zaproponował, abyśmy wykupili zawczasu wszystkie koty ze smyka, identyczne jak ten od Mikołaja. Czy się uda? Czy będą mieć ten sam zapach? Nie wiem, można spróbować, z kocykiem nam się przez 6 lat nie udało. Borys potrafił bez patrzenia, po samym dotyku, rozpoznać swój jedyny i ukochany. wielu z nas, dorosłych identyfikuje dziecięcego pocieszyciela jako coś nienormalnego. Jako uzależnienie, lub oznakę słabości. Po co dziecku przytulanka ! Po co ?! Aby właśnie czuło się bezpieczne, mogło się przytulić w każdym momencie, aby pełniło rolę zastępczej mamy, żeby dziecko tłumaczyło przytulance swój świat, pokazywało własne emocje, niezrozumiałe sprawy. z biegiem lat dziecko „uwolni się” spod skrzydeł maskotki czy pieluszki, podobnie kiedy osiągnie wiek dojrzały, odejdzie od nas, rodziców. Nic na siłę. Na wszystko jest odpowiedni moment i nie powinniśmy się zbyt wtrącać. Niektóre dzieci w wieku 16 lat są gotowe na wyprowadzkę z rodzinnego domu i świetnie sobie radzą / moja połówkowa córka mieszka u dalekiej rodziny w innym, większym mieście bo tam rozpoczęła liceum, ale była to jej świadoma decyzja i była na to emocjonalnie gotowa/ inni nie są gotowi podjąć decyzje bardzo długo, a zdarzają się i tacy – że nigdy i mieszkają pod okiem mamusi przez całe życie, nie dlatego, że muszą, ale nie wyobrażają sobie wyprowadzki. Silna więź z rodzicem towarzyszy im przez całe życie i jeśli nie mamy tu do czynienia z parentyfikacją / o której pisałam już dwukrotnie – TU i TU / to w zasadzie nie ma w tym nic niepokojącego. Tak więc pozwólmy naszym dzieciom przytulać, miętosić ulubioną zabawkę – po co dziecku przytulanka – teraz już to jest zrozumiałe, prawda?
Wybór smoczka jest również uzależniony od wieku dziecka. Łatwiej zrezygnować ze ssania smoczka. Fakt, że kciuk dziecko ma zawsze przy sobie i nie może zgubić, nie jest do końca zaletą. Znacznie trudniej odzwyczaić dziecko od ssania kciuka niż smoczka. Smoczek możemy dziecku odebrać, schować, pozwolić, aby o nim zapomniało.
Kiedy odstawić smoczek? Kiedy odstawić smoczek? To pytanie zaprząta myśli wielu młodych mam. W końcu smoczek jest pomocnikiem dzieci, a w późniejszym ich wieku - zmorą rodziców, którzy zachodzą w głowę, co zrobić, by odzwyczaić pociechę od ukochanego przyjaciela. Kiedy odstawić smoczek i jak to zrobić? Ssanie smoczka jest dla dziecka formą samoregulacji, uspokajania się, zrelaksowania, wyciszenia. Rozdrażnione, zmęczone lub po prostu znudzone dziecko chętnie sięga po smoczek. Są dzieci które nie korzystają ze smoczków, są taki które używają go sporadycznie, a są też i takie, które potrzebują go bardzo często w ciągu dnia. Śpią, bawią się, jeżdżą z nim w wózku na spacerach lub w samochodzie. Widok niemowlaka ze smoczkiem nie jest niczym zaskakującym, natomiast nie jest też tak, że maluch po skończonym roczku chętnie zrezygnuje ze swojego dotychczasowego towarzysza. Przychodzi taki moment w życiu dziecka i rodzica, kiedy należy odstawić smoczek, szczególnie ze względów medycznych na jakie wpływa długotrwałe używanie smoczka. Każde dziecko jest inne, dlatego też proces odstawiania smoczka nie jest uniwersalny. Bywa tak, że czas rozstawania się ze smoczkiem to niemałe wyzwanie zarówna dla dziecka, jak i dla rodzica. Spis treściKiedy odstawić smoczek ? Jak długo dziecko może go ssać?Jakie są skuteczne metody odstawiania smoczka?Nie każdy moment jest dobry na odstawienie smoczka M jak mama: Jak wspierać rozwój mowy dziecka? Kiedy odstawić smoczek ? Jak długo dziecko może go ssać? Kiedy odstawić smoczek? Na to pytanie nie ma jedynie słusznej i obowiązującej odpowiedzi. Każdy specjalista ma na ten temat inne zdanie. Jedni polecają czas, gdy niemowlę nie jest jeszcze bardzo świadome rozstania, czyli około 6. miesiąca, inni uważają, że można poczekać do momentu, kiedy można wytłumaczyć dziecku, iż naszedł czas pożegnania ze smoczkiem. Dowiedz się: Dziecko boi się zrobić kupkę? Znamy 5 sposobów na rozwiązanie problemu Logopedzi są za jak najszybszym jego odstawieniem, ponieważ smoczek może mieć wpływ na późniejszą wymowę czy powodować seplenienie. Natomiast stomatolodzy twierdzą, że pożegnanie powinno nastąpić przed 18. miesiącem życia dziecka. Problemy ze zgryzem, przeżuwaniem, krzywymi ząbkami i próchnicą - przed tym właśnie ostrzegają dentyści. Odstawienie z dnia na dzień na pewno będzie prostsze u dzieci, które jeszcze nie mówią. Starsze mogą domagać się wyjaśnień. Stopniowe odzwyczajanie, ograniczanie, np. "smoczek tylko do spania" zapewne szybciej zostanie zaakceptowane. Małymi kroczkami pozbędziecie się smoczka raz na zawsze. Autor: archiwum prywatne Agnieszka Jaszczuk Neurologopeda, pedagog specjalny, terapeuta wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, terapeuta Integracji Senosorycznej Odstawianie smoczka, czyli stopniowe ograniczenie jego używania, możemy rozpocząć już około 6 miesiąca życia. Jest to czas rozszerzania diety dziecka, a tym samym dostarczania mu nowych bodźców smakowych i czuciowych w obrębie jamy ustnej. Najkorzystniejsze dla malucha będzie odstawienie smoczka do 12, maksymalnie 15 miesiąca życia. Przedłużanie tego czasu może wpływać niekorzystnie na zgryz dziecka, budowę anatomiczną i funkcje w obrębie jamy ustnej, osłabić napięcie mięśniowe kompleksu ustno-twarzowego, a także powodować w przyszłości wady wymowy min. seplenienie międzyzębowe. Sprawdź: Bezsenność u niemowlaka - kiedy występuje i jak jej zapobiegać? Jakie są skuteczne metody odstawiania smoczka? Bez wątpienia odstawienie smoczka nie jest więc ani łatwe, ani przyjemne zarówno dla dziecka jak i rodzica. By proces odstawiania smoczka przebiegł z poszanowaniem potrzeb dziecka, partnersko bez narażania na nadmierny stres obu ze stron, warto zapoznać się z pewnymi zasadami, które można wdrożyć w tym trudnym czasie. 1. Odwracaj uwagę dziecka Nie trzymaj smoczka na widoku i postaraj się w pierwszych dniach prób odstawiania być blisko dziecka i poświęcać mu swój czas. Zabawiaj go, przytulaj, kołysz, śpiewaj. Rób wszystko to, co uwielbia. Stopniowo rezygnuj z korzystania ze smoczka. Możesz w pierwszej kolejności odstawić ssanie smoczka w dzień, łatwiej jest zorganizować ciekawe aktywności czy wyjścia z dzieckiem, by odwracać jego uwagę od potrzeby ssania. Jeśli uda się odstawić go w ciągu dnia, powoli możesz poczynić kolejne kroki – ostawienie od drzemki i w nocy. 2. Skracanie smoczka Możesz zastosować metodę skracania smoczka. Stopniowe odcinanie (po kilka milimetrów w odstępach kilkudniowych) może doprowadzić do tego, że dziecko samo zrezygnuje z jego ssania. Zmieni się kształt smoczka, nie będzie on już pełnił funkcji tak jak dotychczas. Zepsuty smoczek powinien również zadziałać na starsze dziecko. Jest szansa, że dziecko (za twoja sugestią) zaniesie go do kosza na śmieci. Dowiedz się: Chodzenie na palcach - co oznacza u dziecka? 3. Wymień smoczek na coś innego Proponuj dziecku gryzaki, a starszemu twarde przekąski. Okres niemowlęcy i poniemowlęcy to czas wyżynania się zębów. Ssanie smoczka czasami może pomagać dziecku przy dyskomforcie w jamie ustnej. Dlatego warto zaopatrzyć się w gryzaki o różnej fakturze i kształcie by dać dziecku coś w zamian, a również wspomagać trudny czas wyżynania mleczaków. 4. Rozmawiaj z dzieckiem o smoczku Jeśli dziecko manifestuje swoją "dojrzałość", wytłumacz mu, że dorośli nie mają smoczków. To zdecydowanie powinno go przekonać, zwłaszcza że dzieci przecież często chcą być traktowane nie jak maleństwa, ale już całkiem poważne osoby. Sprawdź: Oderwij dziecko od smartfona - 6 trików specjalistów 5. Najważniejsza jest konsekwencja i spokój podczas odstawiania smoczka Przede wszystkim bądź cierpliwi i konsekwentna. Obserwuj dziecko, jego zachowanie i emocje. Zrezygnowanie i odstawienie elementu, który do tej pory odgrywał tak ważna rolę w jego życiu nie jest łatwe, może pojawić się zdezorientowanie, smutek czy rozdrażnienie. Bądź blisko dziecka i daj mu poczucie bezpieczeństwa, łatwiej mu będzie odnaleźć się w nowej, bezsmoczkowej rzeczywistości. Nie każdy moment jest dobry na odstawienie smoczka Jako że podjęcie decyzji o tym, kiedy odstawić smoczek i wcielenie jej w życie nie jest najłatwiejsze, warto pamiętać, kiedy NIE decydować się za jego odstawianie. Gdy sama tak naprawdę nie jesteś gotowa na ten krok. Postaraj się przygotować na ten czas, wybierz moment odpowiedni dla siebie, porozmawiajcie z partnerem, by wspólnie wdrożyć działania i wspierać siebie nawzajem. Dzieci odczuwają nasze emocje, twoje napięcie i stres będą utrudniały łagodny przebieg odstawienia smoczka. Przeczytaj: Genialna zabawa, któa uspokoi nerwowe dziecko Kiedy jeszcze zapomnieć o odzwyczajaniu dziecka od smoczka? Odstawienie smoczka na pewno nie powinno odbywać się podczas choroby, bolesnego ząbkowania lub dużego stresu dziecka, np. wraz z pójściem do żłobka.

Nie o tym jest jednak ten artykuł. Chciałabym skupić się w nim na wskazówkach, jak podać smoka dziecku, by smoczka zaakceptowało. I choć nigdy nie mamy pewności, że dziecko „podchwyci” ssanie smoczka, to możemy pomóc mu odkryć i polubić ten sposób uspokajania.

Większość młodych mam zadaje sobie pytanie, czy warto podawać dziecku smoczek. Okazuje się – wbrew obiegowej opinii – że smoczek nie jest szkodliwy. O ile tylko maluch ssie smoczek sporadycznie, dla zaspokojenia potrzeby ssania. Pediatrzy i dentyści są bowiem zgodni, że zbyt częste i przedłużające się w czasie korzystanie ze smoczka może niekorzystnie wpłynąć na zgryz malucha. Co grozi dziecku, który zbyt często po niego sięga? Najczęstszym problemem małych miłośników smoczka jest tzw. sklepienie gotyckie. To zbytnie uwypuklenie górnego łuku zębowego jest związane z wysunięciem do przodu jedynek i dwójek, cofnięciem dolnej szczęki i powstaniem luki pomiędzy zębami górnymi i dolnymi. To w konsekwencji może przysporzyć maluchowi nie lada problemów, nowiem utrudnia dziecku gryzienie. Przedłużające się ssanie smoczka ma także swoje negatywne konsekwencje psychologiczne. Dzieci, które stale z niego korzystają mogą mieć problemy z nawiązywaniem relacji społecznych. Dlatego tak ważne jest, aby znaleźć właściwy moment na odzwyczajenie bobasa od ciągłej potrzeby ssania. Specjaliści zgodnie przyznają, że w życiu malucha są dwa okresy, które są szczególnie dobre na podjęcie próby odzwyczajenia od smoczka. Kiedy jest właściwi moment? Między piątym a szóstym miesiącem – gdy niemowlę aktywnie się rozwija, jest coraz bardziej zainteresowane tym, co dzieje się wokół niego i ssanie smoczka nie absorbuje go tak bardzo, jak jeszcze kilka tygodni wcześniej. Dobrym czasem na pożegnanie smoczka jest wiek 1,5 – 2 lata. Dwuletnie dziecko lepiej radzi sobie z emocjami, potrafi już wyrażać swoje zdanie, nierzadko manifestuje swoją dorosłość i samo decyduje się na odstawienie smoczka, który jest przecież atrybutem maluszków! Zadajesz sobie pytanie, co zrobić, aby próba odzwyczajenia malucha od smoczka zakończyła się sukcesem? Oto kilka rad. Przede wszystkim dbaj o to, aby zająć umysł i ręce dziecka czymś innym. Zabawy klockami, puzzle, rysowanie, malowanie, gra na instrumencie. Im mocniej skupisz uwagę Twojej pociechy na wykonywanym zadaniu, tym mniej będzie ono myślało o swoim „przyjacielu”. Nigdy nie zabieraj dziecku smoczka, kiedy ono przeżywa jakąś sytuację stresową. Smoczek pozwala bowiem na uspokojenie się. Ponadto maluch zwyczajnie czuje się lepiej i pewniej, gdy ma pod ręką coś, co zna. Częstym błędem młodych rodziców jest równoczesne odzwyczajanie dzieci i od smoczka, i od butelki. A to za dużo zmian dla bobasa! Według psychologów pomocna może okazać się także oficjalna uroczystość pożegnania smoczka.
Nie należy gwałtownie z dnia na dzień zabierać dziecku smoczka - warto zastosować metodę małych kroczków. Niemowlę powinno rozstać się ze smoczkiem między 6. a 18. miesiącem życia. Dlaczego odstawienie smoczka jest tak ważne? 7. Nie podawaj smoczka na siłę. Siłowe rozwiązania na pewno się nie sprawdzą. Nie staraj się wepchnąć dziecku smoczka na siłę do buzi. Raczej umieść smoczek w pobliżu jego ust, tak, by miał szansę sam go złapać. Zwróć uwagę, czy dziecko dobrze objęło smoczek ustami a nie złapało samą końcówkę. 8. Dobierz mieszankę
Starajmy się skupiać uwagę dziecka na innych rzeczach, na zabawkach czy nowych wspólnych zabawach. Zamiast smoczka postarajmy się zapewnić dziecku np. jakąś przytulankę.Nie odbierajmy dziecku smoczka jeśli przechodzi ono jakieś trudne przełomowe momenty. Czasem kilka tygodni nie zrobi różnicy. Źródło:
Smoczek. Wiele mam zarzeka się, że nigdy nie poda go dziecku, ale niewiele w tym postanowieniu wytrwa. Udaje się to najczęściej mamom karmiącym piersią, których dzieci nie potrzebują smoczka, bo uspokajają się przy piersi. Mi smoczek już drugiego dnia kazały podać Jagodzie położne stwierdzając, że ma tak wielką potrzebę ssania. Używanie smoczka u noworodków powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. Ponieważ smoczek jest jednym z czynników, który zmniejsza ryzyko SIDS, można podać go po 3-4 tygodniach życia przy ustabilizowanej laktacji. [3] Prawie 100% dzieci ma potrzebę ssania nieodżywczego – ssania, które nie jest związane z zaspokojeniem głodu! .